omg...
Nie pytajcie co robiłam przez całe wakacje po maturze.. mnóstwo jedzenia, mnóstwo chipsów, mnóstwo fast-foodów, mnóstwo słodyczy i mnóstwo alkoholu. Doprowadziłam się do okropnego stanu..;( Jakiś tydzień temu zepsuła się pogoda a za tydzień mam wesele i muszę założyć inną sukienkę niż planowałam. Siostra wysyła mi dwie swoje balowe suknie ;(( o mój boszz...siostra 7kg lżejsza albo i więcej teraz (nawet nie wiem ile waże) i ja mam się w jej sukienki zmieścić ;(( to będzie katastrofa jak się nie zapnę... To chyba sama siebie jakoś będę musiała ukarać za te 3 miesiące. Od kilku dni obiecuje sobie, że przejde na diete ale to się kończy tym, że wczoraj znowu byłam w McDonaldzie =//. Wiem, że jak napiszę tutaj to zawsze będzie lepsza motywacja :) Mam kilka postanowień, których nie mogę złamać:
1. Nigdy więcej fast-foodów, a jak ze znajomymi tam trafię to wezmę jabłko albo herbate :)
2. Nigdy więcej chipsów.. nawet jednego!!
3. Nigdy więcej słodyczy !! Żadnych czekolad, lubisiów czy batoników!!
4. Nigdy więcej nie zjem u mojego boya tostów z serem i szynką !!!
5. Moją jedyną nagrodą za udany dzień będą 3 orzechy z nerkowca :)
6. Przerzucę się z kawy na zieloną herbatę
5. Będę jeść więcej owoców i warzyw.. a mniej wszystkiego co do tej pory :)
6. Postaram się przerzucić na Wase :)
7. Te dwa tygodnie są dla mnie szczególne ważne.. dlatego wyznaczam granice 1000kcal albo i mniej jak dam radę :)
Namówiłam mamę na wagę.. mam nadzieje, że już niebawem się pojawi u mnie w domku !! :) Oh, tak to dopiero będzie motywacja :)
2010-09-08 08:41:20 skomentuj (0)
[ Am & Layout4you ]